Remisowo z Sołą Oświęcim
Bialska Stal ma za sobą kolejny zimowy sparing. Tym razem zespół trenera Góraka zremisował z Sołą Oświęcim.
BKS Stal - Soła Oświęcim 2:2 (1:1)
Bramki:
1:0 Wróbel (2')
1:1 ??? (35')
2:1 Bezak (68')
2:2 ??? (76')
BKS Stal ( I połowa): Kozik, Zdolsk, Kareta, Dzionsko, Iskrzycki, Sobala, Czaicki, Chrapek, Chmielewski, Karcz, Wróbel
BKS Stal ( II połowa): Poloczek, Radomski, Prokopów, Dzionsko, Będzieszak, Sobala, Szczęsny, Bezak, Czaicki, Pryszcz, Pląskowski
W sobotnie przedpołudnie bialska Stal rozegrała kolejny sparing tej zimy. Tym razem rywalem BKS był 8. zespół III ligi grupy IV - Soła Oświęcim. Spotkaniu z trybun boiska na Górce przyglądał się asystent selekcjonera reprezentacji Polski - Adama Nawałki - Robert Góralczyk, który jeszcze nie tak dawno był asystentem Rafała Góraka w bialskiej Stali. Mecz mógł się podobać tylko chwilami, bowiem przez długie fragmenty spotkania na boisku przeważała walka. Bielszczanie ładne koronkowe akcje przeplatali fatalnymi błędami, które Soła umiała wykorzystać.
Mecz dla podopiecznych trenera Góraka rozpoczął się wspaniale, bowiem już pierwsza akcja gospodarzy zakończyła się bramką, której strzelcem okazał się Wróbel. Przez kolejne kilkanaście minut przeważała drużyna z Bielska-Białej i wydawało się, że tylko kwestią czasu będzie podwyższenie prowadzenia. Tymczasem goście z Oświęcimia uśpili nieco czujność bielszczan i po pół godzinie gry to oni zaczęli robić sporo zamieszania pod bramką Kozika. W 35. minucie Soła dopięła swego zdobywając bramkę po rajdzie lewą stroną. Strzału z bliskiej odległości Kozik nie był w stanie obronić. Odpowiedź BKS była natychmiastowa, ale strzał Czaickiego w długi róg bramki był minimalnie niecelny.
W 68. minucie bielszczanie ponownie wyszli na prowadzenie. Dobra akcja lewą stroną Radomskiego zakończyła się wyłożeniem piłki na środek pola karnego, gdzie stał niepilnowany Bezak. Pomocnik Stali nie miał problemów z umieszczaniem piłki w bramce. Zespół Góraka cieszył się z prowadzenia zaledwie 8 minut. W 76. minutcie po kolejnej stracie bielszczan w środku pola, oświęcimianie wyszli z kontrą, która zakończyła się golem wyrównującym. W 87. minucie dobrym uderzeniem popisał się Sobala, ale jego strzał efektownie obronił bramkarz. Chwilę później sędzia zakończył mecz, a piłkarze obu ekip zakończyli mecz remisowo.







